Saint-Tropez to jeden z najdroższych kurortów na Lazurowym Wybrzeżu i jedyny, który zachował charakter dawnej wioski rybackiej. Miasteczko leży nieco na uboczu, ale i tak docierają do niego tłumy turystów.

Saint-Tropez (ok. 4100 mieszkańców) leży nieco na uboczu, z dala od Nicei, Cannes i Monako. Można tam dojechać samochodem lub dopłynąć promem, a potem na własne oczy przekonać się, czy należymy do miłośników miasteczka, czy wręcz przeciwnie. Jedno jest pewne: Saint-Tropez nikogo nie pozostawia obojętnym.

Odkąd w miasteczku pojawili się pierwsi artyści i branża filmowa, przeżywa ono nieprzerwany najazd turystów. Każdy z nich chce zobaczyć, gdzie kręcono filmy o żandarmie z Louisem de Funesem oraz gdzie mieszka Brigitte Bardot. Nie zawsze się to udaje, bo wille bogaczy i celebrytów są ukryte w cieniu sosen śródziemnomorskich, z dala od oczu gapiów.

Krótka historia Saint-Tropez

Podobnie jak w przypadku innych miast i wsi w regionie, początki Saint-Tropez związane są z przybyciem Greków w czasach przed Chrystusem, a potem zajęciem tych terenów przez Rzymian. Nazwa miasteczka wywodzi się zresztą od imienia rzymskiego wojownika, który został ścięty za swoją wiarę. Był to św. Torpes z Pizy, którego ciało według legendy wrzucono na łódź razem z psem i kogutem, by te wyjadły wnętrzności. Nienaruszone dopłynęło jednak do brzegów Prowansji.

Saint-Tropez

Saint-Tropez

Miasteczko zawsze było blisko związane z morzem, a tutejszy port był szczególnie popularny w średniowieczu. W XV w. miasto stało się nawet osobną republiką. W późniejszym okresie było miejscem licznych walk, aż w końcu nastał wiek XX, kiedy to do Saint-Tropez zaczęła zjeżdżać bohema artystyczna z Paryża.

Największy rozkwit miasto zawdzięcza właśnie artystom. Malarze uwieczniali je na swoich obrazach, ale to branża filmowa przyniosła międzynarodowy rozgłos. Pierwszą duża produkcją z szeroką widownią był film I Bóg stworzył kobietę, w którym główną rolę zagrała Brigitte Bardot (1956, reż. R. Vadim). Polacy szczególnie kojarzą miasto z filmów z cyklu Żandarm w Saint-Tropez z popisową rolą Louisa de Funesa. Pierwszy z nich pojawił się na ekranach w 1964 r. (reż. J. Girault).

Atrakcje Saint-Tropez

Każdy chce zobaczyć Saint-Tropez i spacerować śladami Louisa de Funesa udającego słynnego żandarma. Miasto nie zawodzi fanów komedii, ale zapewnia atrakcje także wszystkim tym, którzy szukają luksusu, dobrego jedzenia, imprez do rana lub zwyczajnie wypoczynku.

Muzeum Żandarmerii i Kina

Muzeum Żandarmerii i Kina w Saint-Tropez (Musee de la Gendarmerie et du Cinema) otwarto w 2016 w budynku, który znamy z kultowego filmu o żandarmie. Obiekt znajduje się blisko Starego Portu i dużego parkingu, pod adresem 2 place Blanqui. Muzeum powstało w budynku, w którym w latach 1879 – 2003 rzeczywiście istniała lokalna żandarmeria.

Placówka łączy dwa najbardziej charakterystyczne elementy miasteczka: żandarmerię i kino. Można tu zatem zapoznać się z pracą żandarmów, ale także poznać ciekawostki związane z powstaniem największych kinowych hitów nakręconych w regionie: cyklu o żandarmie, filmu z Brigitte Bardot, a także innych produkcji.

Wystawy są interaktywne, wszystkiego można dotknąć i oczywiście sfotografować. Wstęp płatny, na miejscu jest toaleta. Dodatkowe informacje na stronie saint-tropez.fr.

Stary Port i Stare Miasto

Stary Port to centrum Saint-Tropez. To tu skupia się życie towarzyskie i tu cumują okazałe jachty, które są jednak na tyle niewielkie, aby zacumować przy kei. Zasada lansu w porcie jest prosta: kogo stać na pobyt na jachcie, obserwuje życie z pokładu, a kogo stać na drogą kawę lub wino w portowych barach i restauracjach, obserwuje życie siedząc przy stoliku.

Spacerując po Starym Porcie warto zwrócić uwagę na czerwony lokal LE SÉNÉQUIER. To kultowe miejsce słynie z produkcji białego nugatu, który jest dostępny także w słynnym Harrodsie w Londynie. Nie to jest jednak magnesem na turystów, a fakt, że w kawiarni bywają gwiazdy, politycy i artyści.

Do portu przylega Stare Miasto, którego wąskie uliczki zachęcają do spacerów i odkrywania kolejnych placyków i zakamarków.

Musée de l’Annonciade

Muzeum to jest miejscem, które powinni odwiedzić przede wszystkim miłośnicy malarstwa. Powstało w 1922 r. w budynku dawnej kaplicy z XVI w. i prezentuje sztukę głównie z okresu 1890 – 1950. Znajdują się tu dzieła takich artystów jak np. Signac, Matisse, Bonnard, Dufy czy Braque. Artystów zapraszał do swojej pracowni w mieście Paul Signac, który pływając jachtem po Lazurowym Wybrzeżu zauroczył się Saint-Tropez i osiadł tu na dłużej otwierając pracownię.

Muzeum znajduje się w Starym Porcie pod adresem 2 Place Georges Grammont. Wstęp płatny, dodatkowe informacje: saint-tropez.fr.

Cytadela i punkt widokowy

Cytadela znajduje się na wzgórzu za Starym Miastem. Zanim udamy się na zwiedzanie tego miejsca, warto najpierw stanąć w pobliżu murów okalających cytadelę od północy. To właśnie tam znajdziemy najciekawszy punkt widokowy w Saint-Tropez. Można z niego podziwiać panoramę miasteczka ze słynną dzwonnicą kościoła oraz całą zatokę. Z drugiej strony tuż przy morzu znajduje się z kolei cmentarz, na którym pochowany jest m.in. Roger Vadim, mąż Bardot, a także piosenkarz Pierre Bachelet.

Punkt widokowy obok cytadeli

Punkt widokowy obok cytadeli

Cytadela górująca nad miasteczkiem pochodzi z XVII w. i była jednym z kilku obiektów chroniących linię brzegową między Antibes, a Tulonem. W zabytku działa muzeum morskie, które można odpłatnie zwiedzić. Dodatkowe informacje: saint-tropez.fr.

Wille celebrytów i bogaczy

Luksusowe i drogie domy należące do celebrytów i bogaczy, rozsiane są po całym półwyspie. Nie można ich oczywiście zwiedzać, ale można je zobaczyć i dowiedzieć się ciekawostek o cenach i właścicielach. Najlepiej w tym celu skorzystać z rejsu promem, w czasie którego przewodnik wskaże najciekawsze domy i zdradzi lokalne plotki o ich mieszkańcach.

Promy wypływają ze Starego Portu, a ich oferty są łatwo dostępne. Wystarczy krótki spacer, by znaleźć pracownika z ulotkami i zarezerwować rejs. Dodatkowe informacje na stronach przewoźników: lapouncho.com oraz taxi-bateau.com.

Plaże w Saint-Tropez

W centrum miasteczka nie ma wygodnych plaż, na których można odpocząć po zwiedzaniu. Miejsce do popływania jest między portem, a cmentarzem, a niewielkie wąskie plaże znajdują się przed wjazdem do miasteczka i za cytadelą.

Najciekawszą i najładniejszą jest plaża Pampelonne (Plage de Pampelonne), która znajduje się kilka kilometrów za Saint-Tropez. Ta długa i piaszczysta plaża jest popularna nie tylko ze względu na swoją urodę. To właśnie tam kręcono ujęcia do filmów o żandarmie oraz I Bóg stworzył kobietę. W połowie plaży Pampelonne stoi Club 55, jeden z najsłynniejszych klubów plażowych na świecie. W pobliżu jest kilka płatnych w sezonie parkingów, ale latem wszystkie bywają zatłoczone.

Mapa Saint-Tropez z atrakcjami

Noclegi w Saint-Tropez – gdzie spać?

Większość turystów zwiedza Saint-Tropez w ciągu jednego dnia, bez noclegu. Nie oznacza to oczywiście, że nie ma gdzie spać w Saint-Tropez. Wręcz przeciwnie – baza noclegowa jest całkiem spora.

Do dyspozycji gości jest kilka luksusowych, a nawet kultowych hoteli, jak chociażby Hotel Byblos, Château de la Messardière, Hôtel de Paris i Sezz. Ceny w tych miejscach należą do najwyższych w regionie.

Butik marki Dior

Butik marki Dior

Hotele w Saint-Tropez w bardziej przystępnych cenach są rozsiane po całym półwyspie, dlatego w czasie pobytu przyda się dostęp do samochodu. Można też nocować na jednym z licznych kempingów. Szczególnie godnym polecenia jest Les Prairies de la Mer, który znajduje się po drugiej stronie zatoki. Dostępne noclegi w Saint-Tropez znajdziesz pod tym adresem.

Gdzie zjeść? Polecane miejsca

W Saint-Tropez jest wiele restauracji, ale wiele z nich to miejsca nastawione na obsługę turystów, którzy już raczej nie wrócą do miasteczka. Takie miejsca są zwykle drogie i nie serwują najlepszego jedzenia. Najwyższych cen należy się oczywiście spodziewać w Starym Porcie, gdzie skupia się życie towarzyskie i turystyczne.

La Tarte Tropézienne

Zanim jednak zdecydujemy, gdzie zjemy, trzeba od razu ustalić, co będzie na deser. W Saint-Tropez grzechem byłoby nie spróbować słynnej tarty o polskich rodowodzie. Deser ten należy do najpopularniejszych we Francji, a w Polsce praktycznie nikt o nim nie słyszał. Można go kupić w niemalże każdej francuskiej piekarnii, ale oryginalny jest dostępny tylko w lokalu La Tarte Tropézienne pochodzącym z Saint-Tropez.

La Tarte Tropézienne

La Tarte Tropézienne

Tarta ta jest tak naprawdę drożdżową brioszką przełożoną maślano – budyniowym kremem i posypaną cukrem perlistym. W latach 50-tych XX w. zaczął ją wypiekać Aleksander Micka, Polak z pochodzenia, który wykorzystał przepis swojej babci. Z kolei nazwę tarta zawdzięcza samej Brigitte Bardot, która zachwyciła się nią na planie filmu I Bóg stworzył kobietę.

W samym Saint-Tropez jest kilka lokali z czerwonym logo La Tarte Tropézienne (herb z napisem A. Micka), a największy serwujący także dania restauracyjne znajduje się przy Place des Lices.

Tu warto zjeść w Saint-Tropez:

  • Le Schpountz, 1 Rue Aire du Chemin – kuchnia francuska i przyjemne miejsce do posiedzenia.
  • Le Sporting, 42 Traverse des Lices – to jeden z lokali serwujących przyzwoite jedzenie w przystępnych cenach. Obsługa nie zawsze bywa sympatyczna, ale to nic dziwnego we Francji.
  • Le bagatelle, 2 Rue de l’Église – przyjemna restauracja w samym centrum Starego Miasta.
  • Crêperie Grand Marnier, Rue des Remparts – naleśnikarnia w ścisłym centrum.
  • La Petite Plage, 9 Quai Jean Jaurès – dość drogie miejsce w Starym Porcie z nowatorską kuchnią na wysokim poziomie.
  • La Bouillabaisse Plage Saint-Tropez, Départementale 98A Quartier de la Bouillabaisse – restauracja dla zamożniejszych turystów, w której można zjeść jedną z najlepszych zup rybnych Bouillabaisse w regionie. Konieczna rezerwacja z wyprzedzeniem.

Jak dojechać do Saint-Tropez?

Do Saint-Tropez nie dojeżdżają pociągi, zatem transport kolejowy odpada. Najlepiej dojechać samochodem, z Nicei wybierając najpierw autostradę A8, a potem zjazd nr 36. Niestety dalsza droga często bywa zakorkowana i cała podróż może zająć nawet 3 godziny. Pewnym rozwiązaniem jest dojazd do portu w Sainte-Maxime, gdzie można zostawić samochód i za kilka euro dopłynąć promem do Starego Portu w Saint-Tropez.

Panorama miasta z promu płynącego z Sainte-Maxime

Panorama miasta z promu płynącego z Sainte-Maxime

Drugim sposobem na dotarcie do kurortu jest prom. Pływa on w sezonie z Nicei i Cannes, a podróż zajmuje nieco ponad 2 godz. Taka podróż będzie opłacalna tylko dla dwóch osób, bo bilet w obie strony kosztuje ok. 70 euro za osobę, a to już blisko kosztu wynajmu samochodu.

Turyści bardzo zdeterminowani i szukający możliwie najtańszego dojazdu z okolic Nicei mogą też rozważyć podróż pociągiem do Saint-Raphaël, a potem autobusem do Sainte-Maxime i dalej wspomnianym już promem. Zajmie to jednak bardzo dużo czasu. Jest też możliwość przepłynięcia promem od razu z Saint-Raphaël. Dodatkowe informacje: bateauxsaintraphael.com.

Informacje praktyczne

Na szybkie zwiedzanie Saint-Tropez wystarczy godzina. Warto jednak przeznaczyć nawet połowę dnia na spokojny spacer po miasteczku i podziwianie życia dookoła. Najlepiej usiąść w cieniu przy kawiarnianym stoliku i zamówić kieliszek różowego wina z okolicznych winnic. Dwa główne miejsca do podziwiania życia w miasteczku to Stary Port oraz Place des Lices, na którym można zagrać w boule (nazywane częściej Pétanque). Tu również odbywa się co wtorek targowisko.

Place des Lices

Place des Lices

Parkingi w mieście są płatne i bywają zatłoczone w szczycie sezonu, a samochody oczekujące na wjazd powodują dodatkowe korki. Najlepiej przyjechać wcześnie rano lub w godzinach popołudniowych. Duży parking pod niebem znajduje się tuż za budynkiem Muzeum Kina i Żandarmerii (Parking du Nouveau Port), a drugi to Parc des Lices znajdujący się w budynku blisko placu o tej samej nazwie. Dojazd do obu parkingów jest dobrze oznakowany już od wjazdu do miasteczka.

W mieście są płatne toalety. Dwie z nich znajdują się po obu stronach Starego Portu.

Atrakcje w okolicy

W okolicy Saint-Tropez jest kilka uroczych miasteczek, które warto odwiedzić mając do dyspozycji więcej czasu. Pierwszym wyborem powinien być Port Grimaud, który jest nazywany Wenecją Prowansji. Port powstał u ujścia rzeki Giscle do morza i faktycznie przypomina Wenecję, bo taki też był zamysł architekta.

Warto również odwiedzić 4 miasteczka zbudowane na wzniesieniach: Grimaud, Cogolin, Gassin oraz Ramatuelle, a także udać się na wędrówkę do półwyspu Cap Taillat. Nieco dalej na zachód leży urocze miasteczko Bormes-les-Mimosas oraz Le Lavandou z ładnymi plażami. Można tam dojechać widokową trasą nadmorską D559.